<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><song><lyrics>[V1]
 Gdy spojrzę tylko na cudowny krzyż,
 Na którym skonał w mękach Książę chwał,
 Znikają całkiem blaski zasług mych,
 Blednieje to, czym chlubić bym się chciał.

[V2]
 Nie dozwól, Jezu, żebym chlubił się
 Czymkolwiek innym, a nie śmiercią Twą!
 Wyrzekam się dla Twej najdroższej krwi
 Złud tych, do których serca zwykle lgną.

[V3]
 Patrz, z głowy Jego, z boku, z rąk i stóp
 Miłości ból strumieniem spływa krwi.
 Cudniejszy wieniec czy kto kiedy splótł
 Z ostrego ciernia, które w skroniach tkwi?

[V4]
 A choćby wszechświat był własnością mą,
 Wdzięczności byłby to zbyt lichy dar
 On pragnie życia mego, duszy mej,
 Miłości tak cudownej Boski żar</lyrics>
<title>Gdy spojrzę tylko na cudowny krzyż P255</title>
<presentation>V1 V2 V3 V4</presentation>
<hymn_number>255</hymn_number>
</song>